Kolonializm i niepodległość
Przez 300 lat Hiszpanie rządzili w Meksyku, a że nie były to rządy łaskawe, co pewien czas wybuchały powstania - na przykład bunt, na czele którego stanął syn Hernana Cortesa, Martin. Wszelkie ruchy niepodległościowe natychmiast tłumiono. Na początku XVI w. Hiszpania, zjednoczona po ostatecznym wyparciu Maurów, była jednym z najdynamiczniej rozwijających się krajów na świecie. Zwierzchnią władzę sprawował Kościół, a niewielka grupa możnych kontrolowała scenę polityczną. Obowiązywała sztywna hierarchia, bez cienia szansy na demokrację. Podobnie było w koloniach, gdzie Hiszpanie również rządzili twardą ręką. Doceniając potencjał dziewiczego terytorium, szybko wykluczyli wszelkie formy częściowej autonomii Now^ej Hiszpanii, jak nazwali Meksyk. Po klęsce zadanej Aztekom, skupili siły, podporządkowali sobie Indian i wyciągnęli rękę po ich bogactwa. Korona nie tylko zaniedbała konkwistadorów, lecz nawet odebrała wielu z nich ziemie, które Cortes nadał najwierniejszym dowódcom. Do Nowej Hiszpanii przysłano wicekróla, a żołnierze odeszli z niemal pustymi rękami. ..Nie powinniśmy się nazywać zdobywcami Nowej Hiszpanii, lecz ofiarami Hernana Cortesa" - użalał się Bernal Diaz del Castillo.
Hacjendy i encomienda.
W Nowej Hiszpanii szybko wprowadzono system encomienda dzierżawca otrzymywał przydział ziemi wraz z jej mieszkańcami, z prawem ściągania danin i wykorzystywania poddanych jako siły roboczej; w zamian miał obowiązek ich chronić i nawrócić na chrześcijaństwo. Większość plantacji była zbyt mała, aby można się było z nich utrzymać, więc wraz z rozwojem rolnictwa plantacje encomienda przekształciły się w hacjendy, czyli majątki ziemskie.
